(...) W Stanach Zjednoczonych «społeczna przedsiębiorczość», «przedsiębiorca społeczny» i «przedsiębiorstwo społeczne» jako osobne pojęcia weszły do potocznego użytku, często zamiennie, kiedy organizacje nie nastawione na zysk stanęły w obliczu konieczności radzenia sobie z cięciami wydatków finansowanych ze środków centralnych. Usługodawcy nie nastawieni na zysk zaczęli wtedy dramatycznie rozszerzać swoją działalność komercyjną, aby wypełnić lukę powstałą przez ograniczenia funduszy rządowych”.

„W większości krajów Unii Europejskiej trwa od lat poszukiwanie właściwej dla nich formuły przedsiębiorstwa społecznego. Dzieje się tak nawet w tych krajach, w których ekonomia społeczna nie zakorzeniła się. Przykładowo w Niemczech, w których nie ma silnego ruchu na rzecz ekonomii społecznej, już w latach 90. eksperymentowano z tworzeniem przedsiębiorstw zwanych ABS (ang.: ). Tworzone były one z udziałem związków zawodowych, organizacji pracodawców, Urzędu Powierniczego (), władz publicznych, w tym municypalnych, izb gospodarczych oraz prywatnych przedsiębiorstw, z myślą o promocji zatrudnienia (w sytuacji dramatycznie wysokiego bezrobocia) i rozwoju lokalnym. (...) Wydaje się, że te założenia są bardzo bliskie brytyjskiej formule spółki – spółki pożytku publicznego.