Admirał dostał w międzyczasie nowe zadanie. Miał dowodzić działaniami morskimi aliantów w rejonie norweskiego portu Narwik. Był de facto naczelnym dowódcą połączonych sił brytyjskich, francuskich, polskich i norweskich, jako najwyższy stopniem. Jego okrętem flagowym był krążownik HMS „Aurora”. Cork był zwolennikiem zmasowanego ataku na Narwik przy użyciu całości sił lądowych i morskich, ale musiał ustąpić ostrożniejszym działaniom generała P.J. Mackesy'ego. Narwik został zdobyty w czerwcu 1940, ale niepomyślny przebieg kampanii francuskiej zmusił aliantów do wycofania się z Norwegii.
Po powrocie do Anglii otrzymał stanowisko dowodzącego oficera na Szetlandach. Miał za zadanie ochronić ten region przed niemiecką inwazją. Pozostawał na tym stanowisku do listopada 1940, kiedy niebezpieczeństwo inwazji uznano za nierealne. Lord Cork udał się jeszcze z misją do Gibraltaru i służył w Home Guard. W 1941 odszedł na emeryturę.