Innym zadaniem Giacoma Caprottiego była pomoc przy malowaniu obrazów. Z zachowanych źródeł wiadomo, że Salai pracował przy Ostatniej Wieczerzy. Z czasem stał się biegłym kopistą Leonarda. Przypisuje mu się namalowanie Mona Vanny (również: Monna Vanna), znajdującej się w zbiorach Ermitażu. Mona Vanna ma zapożyczenia z Mona Lisy i Ledy z łabędziem. W latach 20. XVI wieku namalował nową wersję Jana Chrzciciela. Prawdopodobnie jest również autorem rysunku Anioł wcielony, przedstawiający anioła z kobiecym biustem i penisem we wzwodzie. Antonina Vallentin podaje, że żadne dzieło Caprottiego nie było powszechnie znane. Ponadto historyk sztuki określiła jego prace jako raczej słabe.
W styczniu 1505 roku oferował Izabeli d’Este namalowanie obrazu na dowolny temat. Markiza Mantui nie skorzystała z propozycji.