Blokada armii Chmielnickiego W południe 8 października Lubomirski zawiadomiony został o coraz większych trudnościach Potockiego w utrzymaniu armii Szeremietiewa w potrzasku. Zostawił więc ordę i kilka chorągwi jazdy by blokować armię Chmielnickiego, a z resztą wrócił pod Cudnów. Ponadto wyznaczył pełnomocników do pertraktacji z Kozakami. Kozacy próbowali przekupić nuradyn-sołtana, by ten pozwolił im opuścić obóz. Ten jednak odmówił, a listy pokazał Lubomirskiemu.
Istnieje podejrzenie, że cała bitwa pod Słobodyszczami była mistyfikacją stworzoną przez polskie dowództwo i część pułkowników kozackich chcących wyrwać się spod panowania moskiewskiego, a walki i poniesione straty miały przekonać promoskiewsko nastawionych szeregowych Kozaków do konieczności rokowań z Polakami. Oczywiście, gdyby Lubomirskiemu udało się zniszczyć całą armię Chmielnickiego to taki wariant byłby dla polskiego dowództwa na pewno lepszy niż późniejsze rokowania.