W lipcu zespół planował ruszyć w trasę koncertową Shit Hits the Sheds Tour wraz z Danzig, Fight i Suicidal Tendencies, występując jako support przed grupą Metallica oraz zagrać w sierpniu na festiwalu w Woodstock, jednak gdy Staley przyszedł na jedną z prób będąc pod wpływem narkotyków, Kinney odmówił dalszej chęci grania z wokalistą. „Byliśmy jak cztery rośliny, próbujące rosnąć w tej samej doniczce” – relacjonował Cantrell na łamach „Rolling Stone’a”. Jeden dzień przed rozpoczęciem wspólnego tournée, zespół odwołał swój udział, będąc zastąpionym przez Candlebox. Kinney: „Nie byliśmy wtedy ze sobą szczerzy. Gdybyśmy dalej to ciągnęli, byłoby spore prawdopodobieństwo, że pożarlibyśmy się na trasie, a zdecydowanie nie chcieliśmy, by coś takiego wydarzyło się publicznie”. Muzycy zrezygnowali z uczestnictwa w ceremonii Rock and Roll Hall of Fame. Z uwagi na narastające wewnątrz zespołu napięcie i konflikty, podjęli decyzję o przerwie w działalności. Za pośrednictwem rzecznika wystosowali oświadczenie dla prasy. W rozmowie z „Hit Parader” rzecznik grupy przyznał, że członkowie zespołu potrzebują czasu na uporanie się z własnymi problemami.