Wtedy Gestapo miało zaaranżować konfrontację: do skatowanego Kornasa podeszła „Julka” i bijąc go, zaczęła wymieniać szczegóły dotyczące operacji ruchu oporu. Przed wykonaniem wyroku przez ścięcie, Kornas zdążył napisać gryps: „Julka jest agentką”.
Po kolejnych wpadkach członków z ruchu oporu, do Katowic przybył oficer polskiego wywiadu, Antoni Goszczyk, którego zaniepokoiła pozycja kobiety, a także wpływy, jakie posiadała. Stwierdził, iż Mathea współpracuje z Gestapo i domagał się jej likwidacji. W nocy z 17 na 18 grudnia 1941 roku, Gestapo aresztowało 456 żołnierzy Inspektoratu Katowickiego ZWZ. Trzech zabito podczas akcji, a większość pozostałych zginęła później w obozach i egzekucjach. Ze względu na prawdopodobny udział „Krwawej Julki” w tym wydarzeniu, Wojskowy Sąd Specjalny Śląskiego Okręgu AK, wydał na nią wyrok śmierci. Mathea wyjechała jednak do Wiednia na studia medyczne.