spotyka dawnych znajomych i wspomina młodszego brata, Alliego, który zmarł na białaczkę. W nocy postanawia zakraść się do domu, aby odwiedzić Phoebe, ponieważ tylko z nią jest w stanie naprawdę się porozumieć. Dzieli się z siostrą swoją fantazją (inspirowaną błędnie usłyszaną piosenką Roberta Burnsa – Comin’ Through the Rye) o byciu „strażnikiem w zbożu” – człowiekiem strzegącym dzieci, które bawią się beztrosko w wielkim polu zboża na skraju klifu. Zadaniem „buszującego” jest chwytać dzieci, które zanadto zbliżą się do przepaści. Gdy rodzice wracają do domu, Holden ucieka, prosząc siostrę, by nie mówiła nikomu o jego wizycie. Zatrzymuje się u pana Antoliniego, byłego nauczyciela angielskiego, którego bardzo ceni. Po długiej rozmowie Holden zasypia, ale w środku nocy budzi go pan Antolini, głaszcząc po włosach. Sądząc, że nauczyciel chce go wykorzystać seksualnie, chłopak ponownie ucieka.