Przykładem jest Aqualung Jethro Tull, który, co prawda ma pewne motto związane z grafiką na okładce i tytułowym bohaterem, ale według niektórych nie są one w istocie związane z treścią poszczególnych utworów.
W większości albumy koncepcyjne są zbudowane z utworów słowno-muzycznych, przez co w niektórych opracowaniach definiowane są w oparciu o spójność tekstową, choć wyjątkowo zdarzają się albumy koncepcyjne zawierające jedynie utwory instrumentalne (np. The Six Wives of Henry VIII Ricka Wakemana). Album koncepcyjny może być dziełem jednego wykonawcy lub wielu wykonawców (np. Miniatures: A Sequence of Fifty-one Tiny Masterpieces). Na całość konceptu składa się w większości wypadków też oprawa graficzna (okładka, wkładka) albumu. Przemyślana koncepcja albumu tego typu powoduje, że często utwory nie tylko są powiązane, ale ich kolejność nie jest przypadkowa, tworząc narrację (np. historia Pinka w The Wall Pink Floyd), choć czasem jedynie oscylują one wokół jednego tematu nie tworząc fabuły (np. Tales from Topographic Oceans Yes opisujące zdobywanie wiedzy tajemnej). Jako kryterium wyróżniania tego typu albumu brana jest również deklaracja samych twórców, choć bywa ono podważane. Kolejnym kryterium jest przystawanie konceptu do całego albumu, tzn.