Do zawarcia unii kościelnej jednak nie doszło.

Daniel zamierzał rozpocząć wojnę z Mongołami, jednak to oni pierwsi zaatakowali. W 1258 r. wódz mongolski Burundaj nakazał Romanowiczom wziąć udział w wyprawie na Litwę. Fakt ten wykorzystał Mendog, by zerwać porozumienie z Danielem zawarte w 1254 r. W 1259 r. Burundaj pojawił się na Rusi Halicko-Wołyńskiej ponownie. Nakazał on wówczas Romanowiczom – jako swym poddanym – zniszczenie umocnień szeregu grodów, w tym Włodzimierza i Lwowa. Nie chcąc wpaść w ręce najeźdźców Daniel uciekł na Węgry, Burundaj zaś zmusił pozostałych Romanowiczów do wzięcia udziału w wyprawie na Małopolskę. Miała ona między innymi na celu rozbicie sojuszu między Romanowiczami a Bolesławem Wstydliwym. Plan ten jednak się Mongołom nie powiódł. W 1263 roku Daniel wraz z synami Lwem i Szwarnem oraz Wasylko Romanowicz wraz z synem Włodzimierzem spotkali się w Tarnawie z księciem polskim Bolesławem Wstydliwym, aby „uczynić radę o ziemi lackiej i ruskiej”. Daniel zmarł w 1264 roku. Pochowany został w cerkwi katedralnej w Chełmie.

Po śmierci Daniela Halickiego żaden z jego synów nie przyjął tytułu królewskiego, a Ruś pozostała pod zwierzchnością wasalną OrdyKamińska Monika, Grody południowo-zachodniej Rusi w okresie od 1240 do 1340 r.