Wydarzenia w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1953 roku, kiedy Holandię nawiedził sztorm o wyjątkowej sile, zaważyły na podjęciu decyzji o realizacji tzw. Planu Delta. Podczas potężnej powodzi zginęło 1835 osób, utonęło ok. 34 tys. sztuk bydła, a 47 tys. domów uległo zniszczeniu, nie wspominając już o szkodach, jakie słona woda morska wywołała w rolnictwie. Morze wdarło się 75 km w głąb lądu. Potrzebowano aż 10 miesięcy na osuszenie zalanego terenu. Około 500 km tam wymagało odbudowy.

Skala katastrofy była tak duża, że rząd postanowił zbudować system budowli hydrotechnicznych, który miał zapobiegać takim nieszczęściom. thumb|left|System zapór w Zelandii w ramach Planu Delta left|thumb|Zapora przeciwpowodziowa na Skaldzie wschodniej (Oosterscheldekering) Plan miał składać się z kilku etapów. Pierwszym zadaniem była budowa mobilnej zapory wodnej na rzece Hollandse IJssel (1958). Następnym etapem prac była konstrukcja czterech głównych tam: Haringvlietdam (1971), w cieśninie Brouwershaven (1972), na Skaldzie Wschodniej i na cieśninie Veerse Gat. Przy realizacji Planu Delta zastosowano nowe technologie i materiały budowlane. Tama Haringvlietdam jest osadzona na 20 tys. żelbetowych słupów. Co więcej- zastosowano tutaj największy na świecie zespół śluz (17 – każda po 56,5 m szerokości i 6 m wysokości).