W Austrii przyznano spadek i ordynację na rzecz syna Dominika, ale w Rosji na skutek intryg jego kuzyna Michała Hieronima Radziwiłła, car uznał za kolejnego ordynata syna księcia Michała, Antoniego Henryka Radziwiłła. Owo rozwiązanie wymagało oddzielenia od majątków ordynackich, majątków zwykłych, do których miała prawo jako legalna dziedziczka księżniczka Stefania. Był to proces skomplikowany i zakończony dopiero w połowie XIX wieku. Majątek księżnej Stefanii Wittgenstein był ogromny (ok. 1 mln ha po uwłaszczeniu chłopów) i nazywano go Schedą wittengsteinowską.
Kolejny problem pojawił się po śmierci księcia Antoniego Henryka Radziwiłła, gdyż jego synowie mieszkając razem z rodzinami w Berlinie w tym samym pałacu, przez całe życie odmawiali przeprowadzenia działu spadku, w tym ordynacji. Sprawę przeprowadzono dopiero po ich śmierci w 1873 roku, przyznając ordynację przygodzicką i ołycką potomkom Bogusława, zaś nieświeską i sukcesję w ordynacji kleckiej (w sumie około 150 000 ha) potomkom Wilhelma. Ci ostatni uzyskali później także erygowanie ordynacji dawidgródeckiej dla siebie od cara.