Spór o przekład Spór o przekład rozpoczyna pionierska monografia A. Małeckiego o Słowackim, w której autor niezwykle wysoko ocenia przekład Księcia Niezłomnego (1866). Bardziej powściągliwy w ocenie jest pozytywista Święcicki. Natomiast siedem lat później, romantycznie egzaltowany Porębowicz, daje pierwszeństwo przekładowi Słowackiego przed oryginałem i wzywa Calderóna, by na znak feudalnego hołdu ucałował Słowackiemu rękę. W swych ocenach przekładu Miciński (1898) i Szyjkowski (1905) idą za Porębowiczem. Lorentowicz w swoich recenzjach teatralnych (1929) zajmuje stanowisko Szyjkowskiego. Przeciw nadmiernemu wywyższaniu przekładu Słowackiego protestował J. Kleiner (1914, 1927, 1930). T. Peiper (1919, 1926, 1930) twierdził, że oryginał jest nieporównanie bardziej genialny teatralnie, gdyż przekład Słowackiego, bardzo poetycki, jest na deskach sceny niemożliwym.

Książę Niezłomny w polskim teatrze Prapremiera sztuki na polskich scenach miała miejsce w 1874 roku w Krakowie. W roli Don Fernanda wystąpił Bolesław Ładnowski. Rok później dramat miał swą premierę we Lwowie. Prawdziwym odkryciem stał się przekład Słowackiego dla polskiego teatru początku XX wieku.