Takie uzbrojenie artyleryjskie w założeniu miało pozwolić tym okrętom na atakowanie na powierzchni morza statków oraz walkę z lekkimi okrętami eskortowymi.
Okręty wyposażono także w szumonamiernik typu Mars-16, dwa peryskopy, dwa nadajniki typu Skat i Okuń oraz dwa odbiorniki typu Mietiel i Groza.
W trakcie służby okręty tego typu poddano modernizacji, wprowadzając na wyposażenie aparaty typu Sprut, pozwalające na utrzymanie pod wodą nieruchomego okrętu w równowadze. W 1943 wprowadzono zamiast szumonamiernika hydrolokator typu Drakon-29. W latach 1944–1945 niektóre jednostki otrzymały angielskie radary typu 291W.
Wadą typu, przewidzianego do działań oceanicznych, okazała się mała manewrowość z uwagi na duże rozmiary, szczególnie zauważalna na przybrzeżnych akwenach, gdzie ostatecznie okręty te zostały użyte. Poza tym, poszycie kadłuba lekkiego było za słabe, co powodowało jego łatwe uszkodzenia przy atakach na okręt i wycieki paliwa, demaskujące pozycję okrętu. Możliwość stawiania min zwiększała możliwości użycia okrętów, lecz niedopracowane urządzenie do ich stawiania często zawodziło (na okrętach Floty Bałtyckiej, komora minowa została zamieniona na zbiornik paliwa).