Obóz Aidida oraz niektóre oddziały milicji w Mogadiszu, które zabiegały o władzę, interpretowały obecność wojsk ONZ jako zagrożenie dla ich hegemonii. W konsekwencji doszło do kilku starć w stolicy pomiędzy uzbrojonymi ludźmi a siłami pokojowymi. W 1992 roku, bojownicy Aidida zaatakowali pakistańskie siły ONZ, w wyniku czego 24 poniosło śmierć. Władze amerykańskie następnie zaproponowały 25 000 dolarów nagrody za głowę lidera obozu i podjęły próby aresztowania go za zbrodnie wojenne. W dniu 3 października 1993 r., na polecenie prezydenta Billa Clintona, siły Rangersów Armii Stanów Zjednoczonych (75 Pułk US Army Rangers) oraz oddziały Delta Force otrzymały rozkaz uchwycenia funkcjonariuszy milicji Aidida w rejonie Mogadiszu, który pozostawał pod jego kontrolą. Chociaż misja technicznie się udała, podczas której pojmano kilka tzw. ważnych celów wysokiej wartości, „tier-one personalities”, to operacja nie do końca poszła zgodnie z planem. W bitwie w Mogadiszu zginęło od około 500 do 1500 Somalijczyków oraz 18 żołnierzy amerykańskich i 1 żołnierz malajski (PFC Mat Aznan Awang). W wyniku zestrzelenia śmigłowca MH-60 Black Hawk pilot chorąży – Michael J. Durant z 160. Specjalnego Pułku Lotnictwa został uwięziony na 11 dni przez bojowników milicji. Wspomina o tym w swojej książce In Company of Heroes.