Brał udział w rozmowach na temat zniesienia apartheidu. Został zabity strzałem w głowę przez Janusza Walusia 10 kwietnia 1993, przed swoim domem w , na przedmieściach Boksburga. Sprawca został zatrzymany, podobnie jak Clive Derby-Lewis – konserwatywny członek parlamentu RPA, który użyczył mu pistoletu. Zabójstwo to, zorganizowane przez skrajną prawicę, miało na celu zatrzymanie negocjacji kończących apartheid. Na liście przyszłych potencjalnych ofiar, znalezionej u Derby-Lewisa, Hani znajdował się na trzeciej pozycji, pierwszym natomiast był Nelson Mandela, a drugim – Joe Slovo.

10 kwietnia 2025, w rocznicę śmierci Haniego, Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” opublikowało raport na temat gloryfikowania Walusia przez skrajną prawicę w Polsce. Udokumentowano w nim szereg publicznych wyrazów poparcia ze strony polityków czy kibiców piłkarskich. Uznanie dla Walusia było manifestowane w mediach społecznościowych, na transparentach podczas meczów, a także na murach miast. Jego zwolennicy organizowali również też zbiórki pieniężne na jego rzeczhttps://www.rp.pl/polityka/art42091251-raport-o-reakcjach-na-powrot-walusia-krytycznie-o-braunie-bosaku-a-nawet-nawrockim.

Obecność w kulturze popularnej Hani znalazł się na 20.