W dwudziestoleciu międzywojennym w jednostce znajdowała się ogromna składnica amunicji. Odegrała ona dużą rolę w kampanii wrześniowej. W czasie trwania walk, wozami konnymi i koleją dostarczana była amunicja dla walczących oddziałów. Dowódca SGO Polesie generał brygady Franciszek Kleeberg wydał rozkaz marszu na Dęblin, aby zdobyć zapasy wojskowe zgromadzone w Centralnej Składnicy Uzbrojenia w Stawach. Nie wiedział jednak, że w połowie września składnica została celowo zniszczona na rozkaz dowódcy Frontu Północnego, gen. Stefana Dąba-Biernackiego przez żołnierzy rezerwowej 39 Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. bryg. Brunona Edwarda Olbrychta. SGO Polesie nie dotarła do Stawów i wobec braku amunicji oraz szans na kontynuowanie walki po bitwie pod Kockiem złożyła broń.
W 1944 w związku ze zbliżaniem się od wschodu Armii Czerwonej został wydany przez Rząd Polski rozkaz, aby rozpocząć akcję "Burza" mającą na celu rozpoczęcie wyzwalania polskich miast, zanim wkroczą do nich oddziały Armii Czerwonej. W akcji "Burza" brał udział także 15 pułk