Od połowy lat 60. XIX wieku., dekadę po zaanektowaniu przez farmerów podgórskich rejonów Nowej Zelandii na pastwiska dla owiec, pasterze zaobserwowali owce cierpiące z powodu dziwnych ran na grzbiecie i bokach. Ponieważ na Nowej Zelandii nie ma drapieżników, początkowo uważano, że jest to jakaś nowa choroba. Jednakże wkrótce podejrzenie padło na kee. James McDonald, pasterz z posiadłości Wanaka, zaobserwował w 1868 roku kee atakujące owce i wydziobujące im tłuszcz z grzbietów. Wkrótce okazało się, że takich obserwacji jest więcej. Długo jednak w środowisku naukowym nie dawano wiary tym relacjom, traktując je jako anegdotyczne, co najwyżej dopuszczając możliwość żerowania przez kee na owczej padlinie. W końcu jednak nocne ataki kei na zdrowe owce zostały udokumentowane filmami, ostatecznie dowodząc, że przynajmniej niektóre kee mają w zwyczaju atakować i żerować na owcach. Pomimo tego, że ataki te nie kończyły się bezpośrednio śmiercią atakowanych owiec, poranione owce mogły umierać wskutek zakażeń lub podczas ucieczek przed prześladującymi je papugami.