Koniec prac nastąpił w marcu 1998, po czym w lecie osada została ewakuowana; ostatni mieszkaniec opuścił ją w październiku. Część pracowników wróciła do Rosji, część przeniosła się do Barentsburga.

W czasach rozkwitu osady w latach 80. mieszkało w niej ponad 1000 mieszkańców. Ludzie przyjeżdżali tu do pracy przeciętnie na dwa lata. Osada miała własną elektrociepłownię, która ogrzewała nie tylko mieszkania, ale również ogromną stołówkę, dom kultury z kinem, basen pływacki, szklarnie doświetlane lampami oraz obiekty hodowlane: hodowlę krów, tuczarnię świń i kurzą fermę. Poziom życia był wysoki jak na standardy radzieckie i praca w Pyramiden była traktowana jako awans i przywilej. Miejscowość miała stanowić wizytówkę Związku Radzieckiego na Zachodzie; dla stworzenia wrażenia „doskonałego radzieckiego miasta” sprowadzono z Ukrainy żyzną ziemię, umożliwiającą stworzenie w centrum osady rozległego trawnika, który nie przetrwałby na słabej arktycznej glebie. Dużą część ludności stanowili ukraińscy górnicy z Donbasu i personel z WołyniaМаксим Беспалов. Український Шпіцберген. Київ, "Темпора". 2017. с. 162-169. Остров Шпицберген: место, где не рождаются и не умирают люди.