"W tym samym czasie Zajączek ścigał cofający się nad Pilicę korpus Mondeta. 7-go czerwca połą­czył się w Warce z 1,400 ludźmi generała Hauke, który wyprzedził go, tworząc jego przednią straż, poczem przeprawił się przez Pilicę i podążył do Je­dlińska, poprzez niezmierne lasy, rozciągające się między Pilicą a rzeką Radomką. Mondet przepra­wiał się wówczas przez Pilicę pod Bialobrzegami i Nowem Miastem, powinien więc był Zajączek za­trzymać się ostrożnie na skraju lasów; lecz tego nie uczynił i niebacznie posunął się na równinę pod Jedlińskiem; 9-go czerwca zajął groble, prowadzące z tego miasteczka do Radomia, którego broniła za­łoga tylko z 2.000 Austryaków złożona. 10-go czerw­ca wysłał swoją przednią straż do Jankowic na dro­dze do Przytyka; tam czekał na niego generał Mon­det, któremu jedenastotysięczny korpus zapewniał zwycięztwo nad znacznie słabszym oddziałem pol­skim, liczącym tylko 6,300 ludzi. Dąbrowski, który stał w Łowiczu, obserwowany przez nieprzyjacielski oddział wywiadowczy, odebrał od ks. Poniatow­skiego rozkaz połączenia się z Zajączkiem; 10-go czerwca dotarł do Skierniewic, a 11-go do Rawy, pędząc przed sobą Austryaków;