Ostatecznie zajęły drugie miejsce i paradoksalnie miały więcej szczęścia od zwycięzców grupy Duńczyków, bowiem w drugiej rundzie trafiły nie na Hiszpanów (z którymi podopieczni Seppa Piontka przegrali 1:5), ale na znacznie niżej rozstawione Maroko (1:0). W tym i w kolejnym (z Meksykiem, 0:0, k. 4:1) spotkaniu według komentatorów zagrali znacznie poniżej swoich możliwości, a mimo to wygrali. Dopiero w półfinale z mistrzami Europy Francuzami odnieśli przekonujące zwycięstwo 2:0 i drugi raz z rzędu mogli szykować się do gry w finale imprezy. Tu spotkali się z prowadzonymi na boisku przez Diego Maradonę Argentyńczykami. Po '55 minutach przegrywali 0:2, ale po strzałach Karl-Heinza Rummenigge (31 lat, Inter Mediolan) i wprowadzonego w drugiej połowie Rudiego Völlera doprowadzili do remisu. Jednak na pięć minut przed zakończeniem spotkania Jorge Burruchaga zdecydował się na rajd z piłką z połowy boiska i nie zatrzymywany przez nikogo zdobył zwycięską dla Argentyny bramkę.