Po nagraniu Richard podpisał umowę z wytwórnią Keane’a Del-Fi, wtedy też producent nadał mu pseudonim sceniczny, zmieniając zdrobnienie imienia na Ritchie (w odróżnieniu od popularnego wtedy „Richie”) oraz skracając nazwisko na Valens. Po kilku domowych sesjach w lipcu 1958 odbyły się profesjonalne nagrania Ritchiego z zespołem. Pierwszą nagraną piosenką było „Come On, Let’s Go”, a następnymi były „La Bamba” i „Donna”, które wkrótce stały się wielkimi przebojami. Jesienią Valens rzucił szkołę i oddał się karierze muzycznej. Podróżował po całych Stanach oraz występował w popularnych programach telewizyjnych u boku największych ówczesnych gwiazd.

thumb|left|Pomnik w miejscu katastrofy Tak dobrze rozpoczęta kariera muzyczna została nagle przerwana tragiczną śmiercią artysty. 3 lutego 1959 zginął w wypadku lotniczym, nazwanym później „dniem, w którym umarła muzyka”. W tym samym wypadku zginęli także dwaj inni muzycy rockowi: Buddy Holly i Jiles Perry Richardson. Miał tylko 17 lat. Był jednym z pionierów rock and rolla. Jako pierwszy wprowadził do rocka elementy muzyki latynoskiej (zob. rock latynoski). W 1987 powstał o nim film biograficzny, pt. La Bamba. W 2001 Ritchie Valens pośmiertnie został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.