Po efektownym wygraniu barażów (z Austrią 1:0 i 5:0) Turcja po raz drugi w historii awansowała na Mistrzostwa Świata.
Podopieczni trenera Güneşa nie bez kłopotów wyszli z grupy z drugiego miejsca. Występy na Mundialu rozpoczęli od porażki 1:2 z Brazylią i dwóch czerwonych kartek – dla Alpaya i Hakana Ünsala. Awans zapewnili sobie remisując 1:1 z Kostaryką i pewnie wygrywając 3:0 z Chinami. W dwóch kolejnych meczach – 1/8 finału i ćwierćfinale – zwyciężyli odpowiednio Japonię i Senegal po 1:0. W spotkaniu półfinałowym ponownie (wcześniej w rozgrywkach grupowych) spotkali się z przyszłymi triumfatorami imprezy Brazylijczykami. Ekipa z Ronaldo, Rivaldo i Ronaldinho na czele po raz kolejny okazała się za silna (wygrała 1:0) i Turcy musieli się zadowolić grą w małym finale, czyli w meczu o trzecie miejsce, gdzie czekali na nich współgospodarze turnieju, prowadzeni przez Holendra Guusa Hiddinka, reprezentanci Korei Południowej. Pierwsza bramka padła już w 11 sekundzie, a ostatnia w 90 minucie. Turcy wygrali 3:2 i wracali do domu z brązowym medalem, stając się pierwszym i jak do tej pory jedynym krajem islamskim, który zdobył medal piłkarskich mistrzostw świata. Po zwycięstwie w kraju zapanowała euforia.