W ósmej rundzie Rosjanin zaskoczył Rahmana, zadając silny cios prawą ręką, po którym Amerykanin wypadł z ringu i znalazł się na stole sędziowskim.

Po tej walce Rahman spadł na niższe pozycje w rankingach organizacji bokserskich, jednak szybko zaczął się z powrotem piąć w górę, wygrywając trzy kolejne walki, w tym z Corrie Sandersem, przyszłym mistrzem świata organizacji WBO. W konsekwencji w kwietniu 2001 dostał szansę walki z Lennoxem Lewisem. Stawką był tytuł mistrza świata organizacji WBC, IBF oraz IBO. Brytyjczyk był zdecydowanym faworytem tego pojedynku, jednak Rahman sprawił ogromną niespodziankę, nokautując go w piątej rundzie jednym silnym ciosem.

Lewis zażądał natychmiastowego rewanżu (taką możliwość dawała mu odpowiednia klauzula zapisana w kontrakcie przed pierwszą walką). Rahman chciał najpierw zmierzyć się z jakimś innym bokserem, a dopiero później stoczyć walkę z Brytyjczykiem. Sprawa trafiła do sądu, który przyznał rację Lewisowi. Pojedynek rewanżowy odbył się 17 listopada 2001. Lewis, bardzo zmotywowany, nie dał Rahmanowi szans, nokautując go prawym sierpowym już w czwartej rundzie.