W roku 1667 Stradella osiadł w Rzymie, gdzie z jednej strony komponował opery, oratoria i muzykę kościelną, a z drugiej zasłynął rozwiązłym stylem życia. Wspólnie z Carlem Ambrogiem Lonatim próbował sprzeniewierzyć pieniądze kościelne, co zostało wykryte. Z tego powodu zmuszono go do opuszczenia Rzymu. Kiedy wrócił, z powodu afer miłosnych wzbudził nieprzyjaźń u wpływowych osobistości miasta, więc nie pozostało mu nic innego, jak pod naciskiem kardynała Alderana Cibo na zawsze opuścić Rzym.
W roku 1677 udał się do Wenecji, gdzie został nauczycielem muzyki Agnese Van Uffele, faworyty wpływowego szlachcica weneckiego, Alvisego Contariniego. Wkrótce został jej kochankiem. Gdy wyszło to na jaw, uciekł z nią do Turynu. Contarini domagał się, by kochankowie się pobrali lub by Uffele została zakonnicą. Wybrali to pierwsze i wzięli ślub 10 października 1677. Jednak po podpisaniu kontraktu ślubnego i wyjściu z klasztoru Stradella został zaatakowany od tyłu przez dwóch płatnych morderców, którzy zostali wynajęci przez Contariniego. W rezultacie został poważnie zraniony. Napastnicy pozostawili go na ulicy, sądząc, iż nie żyje. Zamachowcy poprosili o azyl u ambasadora Francji.