Zaraz po wodowaniu nieoczekiwanie został odstrzelony właz kapsuły. Pojazd natychmiast zaczęła wypełniać woda. Grissom niezwłocznie opuścił kapsułę, lecz woda zaczęła wypełniać także jego niezabezpieczony kombinezon. Astronauta z wielkim trudem utrzymywał się na powierzchni oceanu. Życie uratowała mu tylko dramatyczna akcja ekipy ratunkowej. Wypełniona wodą kapsuła okazała się zbyt ciężka dla helikoptera, który usiłował podnieść ją z powierzchni, zerwała się z uwięzi i zatonęła.
Do dziś nieznane są przyczyny przedwczesnego odpalenia ładunków wybuchowych. Zarówno technicy NASA jak i sam astronauta sugerowali, że stało się to z powodu defektu technicznego, ale nie brakowało też w kierownictwie NASA ludzi obwiniających o to samego Grissoma.
Misja Grissoma była ostatnim lotem kapsuły załogowej wynoszonej przez rakietę Redstone. Później zastąpiła ją rakieta nośna Atlas, która umożliwiała wyniesienie statku Mercury na orbitę okołoziemską.