W podobnym tonie utrzymana jest sztuka moralna „Ordo Virtutum” (O sztuce cnoty) jej autorstwa, do której sama skomponowała muzykę.

Dyplomacja Chociaż autentyczność jej boskich nawiedzeń była przez niektórych kwestionowana, szlacheckie pochodzenie i wysokie stanowisko w hierarchii kościelnej sprawiły, że listy i pisma Hildegardy znajdowały uważnych i przychylnych czytelników wśród władców kościelnych i laickich. Dla wielu ludzi średniowiecza jej wypowiedzi były rzeczywiście owym tajemniczym „Vox Dei”, głosem, który niósł wiedzę wprost od Boga.

Hildegarda potrafiła zręcznie wykorzystać aurę mistycyzmu, jaka powstała wokół jej osoby, i umiejętnie ją podsycała. W swoich pismach posuwała się do imitacji stylu proroków Ezechiela i Jeremiasza, aby przydać biblijnego autorytetu głoszonym przez siebie poglądom. Przyjmując pozę niewykształconej i prostej kobiety, starała się uchodzić za „puste naczynie”, które dzięki nadprzyrodzonym wizjom jest napełniane boską mądrością.