Hymny Zachowało się siedem hymnów Proklosa. Marinos wymienia jeszcze cztery, obecnie zaginione, do bóstw w Gazie, Askalonie, Arabii i . Pierwszy z hymnów jest skierowany do Heliosa i liczy 50 heksametrów. Helios jest dla poety tylko odblaskiem wszechstwórcy, ale jest jednocześnie źródłem życia, przeprowadzając jego strumień w świat materialny. Treścią hymnu jest działalność boga jako gwiazdy, źródła życia i tego, przed którym drżą demony ciemności. Pod koniec utworu autor prosi o uchronienie go od kar splamionej ciałem duszy, o oświecenie, sławę i o dostatek pochodzący z pobożności. W hymnie do Afrodyty helleńskiej (hymn 2), będącej duszą świata, autor prosi, by swoimi najsprawiedliwszymi pociskami poskromiła jego namiętności. Jako Licyjczyk zwraca się też w bardzo osobistym utworze do Afrodyty licyjskiej (hymn 5) o podniesienie duszy z ziemskich namiętności do prawdziwej piękności. W hymnie trzecim, do Muz, opiewa te, które podnoszą dusze upadłe w materię i oczyszczają je poprzez wtajemniczenia płynące z budzących umysł książek. Poeta prosi Muzy, by ustrzegły go od ludzi bezbożnych, przez których rozumie chrześcijan. Krótki hymn szósty, skierowany do Hekaty i Janusa, został napisany na otwarcie jakiegoś lokalu, prawdopodobnie szkolnego, i zawiera modlitwę o uwolnienie z grzechu narodzin.