W następnym roku (452) siłą swego słowa podczas spotkania w Mantui powstrzymał wodza Hunów Attylę od zrównania Rzymu z ziemią. Jego zdolność przekonywania okazała się równie silna w 455 r., gdy udało mu się namówić Wandalów, aby nie przelewali krwi i nie podpalali rzymskich budynków i tym samym zmniejszył straty zadane przez Genzeryka po zdobyciu Rzymu.
Uczynił papiestwo czołową siłą w chrześcijaństwie (w sensie honorowym); interweniował w sprawach kościelnych w Hiszpanii, Galii, północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. Zwalczał również herezje pelagianizmu, monofizytyzmu i pryscylianizmu. Przyczynił się do uznania prymatu stolicy Piotrowej zarówno przez cesarza zachodniego, jak i na Wschodzie. Cesarz Walentynian III za jego pontyfikatu wydał edykt postanawiający, że jej zarządzenia muszą być uważane za prawo. Ojcowie soboru chalcedońskiego, przyjmując przez aklamację papieski list dogmatyczny zawołali: „Piotr przemówił przez usta Leona”. Głosił, że rola biskupa Rzymu, jako następcy Piotra, jest w Kościele niepowtarzalna, ponieważ „jednemu tylko apostołowi powierzone zostało to, co wszystkim apostołom jest oznajmione” (kazanie 83, 2).