Istnieje kilka wersji śmierci generała. Jedną z nich przedstawił Zdzisław Nicman. „(...) generał na wieść o wejściu Niemców udał się do swego biura [przy ulicy Fö 11] i rozpoczął wraz z personelem palenie kartoteki i akt, które naraziłyby wielu Węgrów na represje, a zalegalizowanych Żydów na śmierć. Ekipa szturmowa Gestapo wpadła do gabinetu generała w końcowej fazie palenia. Generał stawił fizyczny opór. W momencie gdy wyjmował rewolwer z szuflady biurka, padły strzały gestapowców. Potem dokonano masakry obecnych tam polskich lekarzy, pielęgniarek i pacjentów”. Akt zgonu został wystawiony z datą 22 marca. Pochowany na polskiej parceli cmentarza Rakoskeresztur w Kobenya pod Budapesztem.

Rodzina Był synem Wojciecha, właściciela warsztatu stolarstwa artystycznego, i Eweliny z Kołłątajów. Wojciech Srzednicki za udział w powstaniu styczniowym zesłany został wraz z żoną do Penzy.