Zadaniem OW „Chojnice” była obrona Chojnic i okolic miasta. Na tym odcinku obrony polskie dowództwo spodziewało się największego naporu Niemców, dlatego 1 bs wraz z bat. ON „Czersk” obsadziły Chojnice (przed wojną 1 bs stacjonował w tym mieście).

Strona niemiecka postrzegała Chojnice, stanowiące duży węzeł komunikacyjny, jako ważny punkt strategiczny. Jednoczesne zajęcie stacji węzłowych Chojnic i Tczewa, leżących na tranzytowej linii kolejowej Berlin-Królewiec, miało przynieść duże korzyści strategiczne, polegające na uzyskaniu bezpośredniego połączenia terytorium Niemiec z Prusami Wschodnimi, zaś wojskom polskim bardzo niekorzystne efekty w postaci odcięcia jednostek działających w północnej części Pomorza od tych, które walczyły na południu. Niemcy liczyli na szybkie i względnie łatwe opanowanie Chojnic ze względu na ich przygraniczne położenie. Sprzyjającymi czynnikami miały być zaskoczenie, przewaga militarna oraz informacje siatki wywiadowczej działającej na terenie miasta i okolic. Do ataku na Chojnice szykowała się 20 Dywizja Zmotoryzowana pod dowództwem gen. Mauritza von Wiktorina ze składu XIX Korpusu Pancernego gen.