Aby nadać rzeczom znaczenie, postanawia posłużyć się tragedią. W tym celu namawia Stomila, aby zabił kochanka swojej żony, Edka. Tragedia jednak zmienia się w farsę – Stomil co prawda wchodzi z pistoletem do pokoju, w którym jest Edek, jednak zamiast zabójstwa, odbywa się w nim przyjazna gra w karty, w której biorą udział również niedoszła ofiara i niedoszły morderca.
Artur postanawia więc narzucić wszystkim tradycyjne role rodzinne, za pomocą tradycyjnej ceremonii ślubnej. Postanawia ożenić się ze swoją kuzynką Alą, odgrywając przy tym wszelkie tradycje – oświadczyn, błogosławieństwa, orszaku ślubnego itp. Zmuszona przez Artura, Ala przystaje na oświadczyny. Jednak do małżeństwa nie dochodzi – Artur przychodzi na ślub kompletnie pijany (co mu się nie zdarzało) i dochodzi do wniosku, że rodzina nie może być ośrodkiem, wokół którego odbudowany zostanie tradycyjny ład. Postanawia ośrodkiem takim uczynić przemoc i terror. W tym celu sięga po pomoc grubiańskiego, prymitywnego Edka. Jednakże, czując się zlekceważona emocjonalnie przez niedoszłego męża, Ala okłamuje go, że zdradziła go z Edkiem, Artur w rozpaczy planuje go zamordować. Efekt jednak jest odwrotny - Edek słysząc co mówi zabija go uderzeniami rewolwera w tył głowy. Następnie przejmuje jego rolę i plan wprowadzenia porządku za pomocą terroru i siły.