Niektóre oddziały Gwardii Cesarskiej (Garde impériale) zdołały nawet dotrzeć na szczyt wzgórza – zostały jednak wyparte.

O godzinie 11:00 mgła się podniosła i przed sztabem wojsk prusko-rosyjskich ukazało się całe pole bitwy. Blücher, któremu wcześniej doniesiono o armii Napoleona, że liczyła aż 90 000 żołnierzy, aż dotąd niechętny był wszelkim pomysłom ataku. Sprzymierzeni, widząc, że armia francuska ma jedynie około 30 000 żołnierzy, dostrzegli szansę odniesienia decydującego zwycięstwa. Jednak wietrzący podstęp Blücher nie zdecydował się na generalny atak i rzucił do natarcia na lewe skrzydło Napoleona jedynie rosyjski korpus Winzingerode’a. Atak ten Francuzi odparli z łatwością.

Blücher zdecydował się teraz oddzielić zachodnie siły Napoleona od znajdującej się na wschodzie kolumny Marmonta. Zdecydowany atak sprzymierzonych doprowadził do zdobycia wioski Ardon, jednak zwycięska pruska brygada piechoty otrzymała rozkaz wstrzymania natarcia, gdyż Blücher obawiał się, że zostanie oskrzydlona od wschodu przez Francuzów. Wznowione około 21:00 francuskie ataki spowodowały, że we francuskie ręce dostała się wioska Clacy, która leżała na zachodnim skrzydle armii rosyjsko-pruskiej.