Dla Cezara nie było tajemnicą, że Wercyngetoryks taktycznie unika bezpośredniego starcia, a jego strategią jest odcięcie Rzymian od dostaw i zagłodzenie ich. Zabronił on jednocześnie swoim ludziom jakichkolwiek starć z żołnierzami rzymskimi, przewidując z góry porażkę Galów. Jednocześnie zdawał sobie sprawę z tego, na co często ważył się prokonsul, więc można też przyjąć tezę, że jego plan zakładał próbę zdobycia Gergowii, a jeśli by to się nie udało, doprowadzenia do bitwy ze zwabionymi zagrożeniem masami wojowników galijskich spieszących na ratunek miastu. Dlatego też Cezar, chwytając okazję, najprawdopodobniej podjął próbę zdobycia oppidum i odcięcia armii Wercyngetoryksa od bazy zaopatrzeniowej, biorąc jednocześnie pod uwagę możliwość zmuszenia Galów do walnej bitwy. Potwierdzają to też w dużej mierze manewry jego legionów. Jeśli chciałby od razu sprowokować bitwę, to nie kazałby maszerować jednemu legionowi na drugą stronę wzgórza, ryzykując jego otoczenie przez masy Galów. Wszystkie kohorty legionu trzynastego zostały w małym obozie. Legion dziesiąty został ustawiony jako ubezpieczenie i nie brał czynnego udziału w starciu do momentu, aż żołnierze legionów ósmego, dziewiątego i piętnastego, wycofując się pod naporem Galów, wbiegli w panice pomiędzy jego szyki.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Gergowią · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.