Odpowiedzi historyków uzależnione są od tego, który z nich darzą większym zaufaniem.
Karol Maleczyńskis. 150-169. argumentował na rzecz późniejszego datowania legacji Idziego, uznając, że tytulatura kardynała na dokumencie tynieckim jest nieautentyczna. Zwrócił on uwagę na fakt, że w I połowie XII wieku legaci papiescy w oficjalnych tytułowali się zawsze słowami legat Świętego Kościoła Rzymskiego lub legat Stolicy Apostolskiej, ale nigdy jako legaci konkretnego, imiennie wskazanego papieża. Na tej podstawie przyjął, że słowa "...et domini Calyxti pape..." w tytulaturze Idziego na dokumencie tynieckim, są późniejszą interpolacją, opartą zapewne na jakiejś błędnej lub nieprecyzyjnej notatce annalistycznejMaleczyński, s. 159, podaje przykład Rocznika kapitulnego krakowskiego, gdzie pod rokiem 1104 odnotowano przybycie do Polski biskupa Gwalona w charakterze legata nieżyjącego od 1099 r. papieża Urbana II (w rzeczywistości wysłał go do Polski Paschalis II)..