Spalone resztki nie opadną na Polskę nie tylko z powodu innego miejsca na którym doszło do przechwycenia, ale także przez działanie obrotowego ruchu Ziemi.
Kontrowersje w roku 2007 thumb|Grafika z prezentacji przedstawionej przez MDA przedstawicielom Unii Europejskiej, dowodząca, iż pociski zainstalowane w Polsce nie będą mogły zagrozić rosyjskim pociskom międzykontynentalnym
Ewentualne rozmieszczenie rakiet przechwytujących na terytorium Polski miało swoich zwolenników i przeciwników.
Zwolennicy projektu, w tym polski rząd oraz prezydent, twierdzili, że „tarcza antyrakietowa” spowoduje wzrost bezpieczeństwa Polski dzięki umieszczeniu na jej terytorium rakiet amerykańskich. Zwiększy możliwości obronne kraju wobec ataków terrorystycznych ugrupowań mogących potencjalnie wykorzystywać broń rakietową, a także Rosji, która od 1999 roku konsekwentnie zwiększa liczbę uzbrojenia konwencjonalnego i rakietowego. Podnosili też argumenty o związanym z tym spodziewanym wzrostem prestiżu Polski i jej znaczenia międzynarodowego. Liczyli w 2007 także na poprawę stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, amerykańską pomoc wojskową i możliwy szybszy rozwój gospodarczy terenów lokalizacji baz.