W przypadku omawianej góry aktualne jest jedynie znaczenie jako miejsce kocenia się owiec i ma związek z praktykowanym tu dawniej szeroko pasterstwem.
Konotacje historyczne Szczyt Kotelnicy, gdzie zbiegają się granice Ochotnicy, Szlembarku i Huby, był tradycyjnie miejscem, w którym chowano samobójców lub po prostu pozostawiano ich zwłoki na pastwę dzikich zwierząt. Do transportu używano zwykle prostych, dwukołowych wózków, które po przewiezieniu zwłok porzucano na miejscu, by zgniły. Czasem używano także starych, zużytych wozów drewnianych. Miejscowe opowieści potwierdzały do niedawna istnienie pod szczytem takich porzuconych wózków. Samobójców z Ochotnicy chowano w nieoznaczonych mogiłach na samym szczycie Kotelnicy, przy kępie drzew położonej nieopodal istniejącej tam wówczas dużej polany. Właściciele pastwisk położonych w sąsiedztwie miejsca pochówku nazywali te pastwiska „Ku wisielcom”. W niektórych relacjach pojawiała się informacja, że pod Kotelnicą chowano również w zbiorowych mogiłach ofiary zaraz i pomorów.