W 1943 w prasie tureckiej ukazało się ogłoszenie Douglasa Buska, I sekretarza ambasady brytyjskiej, który poszukiwał służącego-kierowcy, posiadającego umiejętność naprawy samochodu. Etat ten uzyskał Bazna, który szybko zdobył zaufanie Buska i dzięki niemu został przedstawiony ambasadorowi – sir Hughe Knatchbull-Hugessenowi.
Zatrudniony w ambasadzie, już od jesieni 1943 dostarczał nazistowskim Niemcom, poprzez attaché Ludwiga Carla Moyzischa, ściśle tajne dokumenty wykradzione brytyjskiemu ambasadorowi, a dotyczące lądowania Sił Sprzymierzonych we Francji i otwarcia drugiego frontu na Zachodzie. Brytyjczycy naciskali na neutralną Turcję, aby przyłączyła się do Sprzymierzonych„Cicero” miałby fotografie wykonać sam i zanieść je do sekretarza ambasady niemieckiej w Turcji, Alberta Jenkego. Jenke zwrócił się do ambasadora Franza von Papena o pieniądze, których zażądał za informacje „Cicero”. Papen wietrzył podstęp, ale wiedział, że gdyby dokumenty miały okazać się prawdziwe, poniósłby odpowiedzialność za zignorowanie sprawy. Decyzję o przekazaniu pieniędzy i uczynieniu z Bazny agenta podjąć miał sam minister spraw zagranicznych Niemiec Joachim von Ribbentrop..