Wzięła też na siebie [jarzmo] śmierci jej synów – stu spośród nich [zginie] każdego dnia. Dlatego też codziennie umiera stu spośród demonów i dlatego też pisze się imiona [aniołów] na amulecie należącym do małych dzieci. [Lilit], gdy tylko je ujrzy, przypomina sobie o swojej przysiędze a dziecko zdrowieje.

Istnieją różne interpretacje powyższego mitu. Według niektórych badaczy stanowi on coś w rodzaju manifestu feministycznego czyniącego z Lilith żeńską siłę przeciwstawiającą się męskiej supremacji. Inni badacze z kolei zwracają uwagę na z gruntu prześmiewczy charakter całej kompozycji, jak i samej opowieści, co czyni ją mało przekonującym „manifestem”. Wreszcie niektórzy zwracają uwagę na liczne podobieństwa między Lilith z Alfabetu ben Syracha a postacią Ewy odmalowaną na gruncie wczesnej literatury rabinicznej, gdzie jawi się ona jako zła i zepsuta kobieta. Ten ostatni wątek znajduje swoje rozwinięcie w alternatywnym zakończeniu opowieści o Lilith w niektórych późniejszych manuskryptach Alfabetu ben Syracha:

[Lilit] odrzekła jednak [aniołom]: nie mogę wrócić, ponieważ napisano w Torze: jej pierwszy mąż, który ją odesłał, nie będzie mógł jej wziąć z powrotem, by była jego żoną po tym, gdy się już zanieczyściła (Pwt 24:4) – to znaczy, po tym, gdy spał z nią [ktoś] inny.