W czasach wojen napoleońskich regularne oddziały wojska oraz milicji inscenizowały w Hyde Parku wielkie bitwy dla mieszkańców Londynu.
W Polsce Paweł Rzewuski początek rekonstrukcji historycznych w Polsce widzi w paradach wojskowych, w których brali udział przebrani za dawnych wojowników żołnierze, za przykład dając pardę tysiąclecia, gdzie obok żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego maszerowali dumnie wojowie słowiańscy i husarze, co wskazywało na ciągłość państwa polskiego. Dzisiejsza kompania reprezentacyjna, nosząca mundury z czasów II RP symbolizuje odniesienie wojska III Rzeczpospolitej do spuścizny II RP.
Prof. Tomasz Szlendak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który kierował interdyscyplinarnymi badaniami na ten temat, popularność grup rekonstrukcyjnych w Polsce uzasadniał dla samych rekonstruktorów możliwością oderwania się od szarej codzienności i szansą zostania „gwiazdą”, a dla widzów – okazją „dotknięcia” historii .
Według niego w latach 10. XXI wieku w Polsce, rekonstrukcje stały się rosnącym w siłę ruchem społeczno-kulturowym, którego wyrazem są setki imprez w całym kraju, „napędzającym” cały przemysł rękodzielniczy, wytwarzający broń, ubiory czy ozdoby na potrzeby swojej działalności.