Kiedy Sabinus zrozumiał, że zgoda na rozmowę była taktycznym wybiegiem, i że Ambioryks nie zamierza wycofać swych ludzi z walki postanowił odzyskać broń i wrócić do swych szeregów. Nie pozwolili na to wojownicy eburońscy, którzy zabili wszystkich Rzymian z Sabinusem na czele. Kiedy padł wódz rzymski wojownicy wydali okrzyk triumfu i ponownie z wielkim impetem zaatakowali legionistów. Załamani i zgnębieni legioniści nie stawiali już takiego oporu jak jeszcze kilka godzin temu. W tym starciu zginął Cotta i większość jego żołnierzy. Niewielkiej części legionistów udało się przedrzeć z powrotem do obozu, gdzie aż do późnej nocy odpierali ataki Galów. Kiedy jednak nad ranem okazało się w jak beznadziejnej są sytuacji wszyscy popełnili samobójstwo. Z piętnastu kohort – ponad 6 000 żołnierzy, którzy stacjonowali w Aduatuka pozostało przy życiu kilku. W czasie krwawych zmagań w dolinie zdołali oni ujść w lasy i dotrzeć do obozu Tytusa Labienusa z informacją o klęsce.

Bibliografia Cezar G. J.