W Paryżu Do 1830 r. pracował jako krawiec. Po rewolucji lipcowej, korzystając z dekretu Ludwika Filipa o amnestii dla więźniów politycznych czasów Restauracji, zażądał zwrotu stopnia podporucznika, jaki miał w armii Murata, przedstawiając swój pobyt w więzieniu jako uzasadniony politycznie. Roszczenie zostało potraktowane jako częściowo zasadne i Fieschi został przyjęty do 61 pułku piechoty w stopniu sierżanta. Oprotestował tę decyzję; ponowne rozpatrzenie skargi poskutkowało przeniesieniem do kompanii byłych podoficerów, gdzie nawiązał liczne znajomości z byłymi napoleońskimi żołnierzami.

Znajomości te umożliwiły Fieschiemu pracę dla prefektury policji, gdzie, zarekomendowany przez nowo zdobytych przyjaciół, otrzymywał zadania agenta – prowokatora. Filtrował tajne stowarzyszenia republikańskie, miał informować o ich pracach policję, w praktyce jednak często zachowywał się jak podwójny agent, informując organizacje wywrotowe o zamiarach tropiących je policji.