François Cevert zginął podczas jednej z sesji treningowych przed Grand Prix na torze Watkins Glen. W szybkiej szykanie w sekcji „The Esses” (kombinacja szybkich łuków pod górę), Cevert wszedł nieostrożnie w zakręt i bolid wybiło na krawężniku. Niebieski Tyrrell wyleciał na zewnętrzną stronę toru, po czym uderzył w barierę. „To było nieprawdopodobne” – jak opisał całe zdarzenie Niki Lauda w swojej książce „Art and Science Grand Prix Driving”. W momencie uderzenia bariera odgięła się i bolid wystrzelił na wewnętrzną stronę, po czym uderzył w następną barierę pod kątem 90°. Pojazd przewrócił się i wylądował kołami do góry na barierze. Siła uderzenia była tak duża, że barierę wyrwało z mocowaniem z ziemi. Kierowca poniósł śmierć na miejscu, w wyniku odniesionych obrażeń.
Jackie Stewart był jednym z pierwszych na miejscu tragedii i później powiedział: „Zostawili go, bo wyraźnie było widać, że jest martwy”. Gdy wznowiono sesję treningową, Stewart pojechał sprawdzić, co mogło być przyczyną wypadku przyjaciela z teamu. Przeprowadził prywatne śledztwo i doszedł do następujących wniosków: on sam zamierzał przejechać kompleks Bridge na piątym biegu. Wtedy na wyjściu z zakrętu silnik byłby na niskich obrotach.