10.00 Niemcy wsparci pięcioma samochodami pancernymi przełamali polską obronę i zajęli miasto. Kompania por. Szewczyka nie wytrzymała niemieckiego natarcia i opuściła miasto w panice. OW „Myszyniec” wycofał się na drugą pozycję obrony w Wydmusach. Między godz. 13 a 14 kpt. Smakosz przeprowadził kontratak w celu odbicia Myszyńca, ale powodzenia nie uzyskał. Żołnierzom ON uzbrojonym w karabiny Lebela i Berthiera brakowało amunicji. OW „Myszyniec” wycofał się na III pozycję obronną w Siarczej Łące obsadzoną przez drugą kompanię ON, a w nocy wspartą przez 7 kompanię 42 pp.

2 września od godz. 8.00 oddziały polskie walczyły na pozycji pod Siarczą Łąką, a następnie w rejonie Kadzidła i Dylewa. W walkach w rejonie Kadzidła, 3 kompania ON po wyczerpaniu amunicji atakowała „na bagnety”. W południe porucznik Szewczyk stwierdził, że brakuje 40% stanu osobowego kompanii. Wymieniony oficer nieobecność tak dużej grupy podkomendnych tłumaczył tym, że pochodzili oni z miejscowości w rejonie, których prowadzone były działania wojenne. Widząc łuny pożarów, spowodowanych ogniem niemieckiej artylerii, udali się do swych domów, by ratować rodziny i dobytek. Porucznik Szewczyk około godz. 20.00 został ciężko ranny.