Wróg utracił 15 zabitych żołnierzy, w tym oficera oraz 3 rannych, samochód osobowy i 2 karabiny maszynowe. Kompania PW dołączyła do Szamotulskiego batalionu ON w rejonie Babiaka. Poszczególne plutony zostały rozdzielone do trzech kompanii ON batalionu.

13 września Szamotulski batalion ON pomaszerował na Strzelce i okopał się w rejonie Łanięt. Wysłane przez dowódców kompanii patrole na przedpole obrony stwierdziły obecność niemieckich oddziałów rozpoznawczych. O godz.21.00 doszło do gwałtownej wymiany ognia pomiędzy niemieckimi oddziałami. Na rozkaz dowódcy 1 pułku ON batalion podjął odwrót w rejon Strzelec, gdzie miał zająć na nowo obronę. Kompanie 2 i 3 ON oraz dowództwo batalionu wycofały się dość sprawnie, a realizująca z opóźnieniem 1 kompania ON dostała się w ogień artylerii niemieckiej. Poniosła bardzo duże straty, pozostała część batalionu również ucierpiała od niemieckiej artylerii. Po dojściu do Strzelec uporządkowano batalion, ponownie z batalionu wyodrębniono żołnierzy PW, tworząc z nich kompanię pod dowództwem por. Henrykowskiego. Kompania PW podjęła samodzielnie marsz w kierunku Kutna i Piątka. Wycofywała się poprzez Sobotę, Zduny, Złaków Kościelny, Kiernozię i dotarła 17 września wieczorem do Iłowa.