W związku z wybuchem rewolucji francuskiej w 1789 i obawą o powołanie do wojska nie udał się do Strasburga w celu uregulowania interesów Paca, o co został poproszony.

W 1793 nastąpił II rozbiór Polski, przez co fabryka Weydlicha została zamknięta. W związku z małą nadzieją na znalezienie pracy w stolicy Mikołaj rozważał powrót do Francji. Plany zostały przerwane przez chorobę, która ustąpiła niedługo przed wybuchem insurekcji kościuszkowskiej w 1794. Wtedy wstąpił do warszawskiej milicji miejskiej, gdzie doszedł do stopnia porucznika. Po roku walk został ranny, co zbiegło się z upadkiem powstania.

Pozostając znów bez zajęcia, w niedługim czasie został zatrudniony jako guwerner u rodziny Łączyńskich w Kiernozi (powiat łowicki). Mieszkał tam przez sześć lat (ok. 1795–1801). Wśród dzieci, które uczył była Maria, później znana jako Pani Walewska (po mężu Anastazym Walewskim) kochanka Napoleona Bonaparte, z którym miała syna. Środkowa i wschodnia Europa była wówczas zalewana falą uciekinierów z obszarów objętych rewolucją we Francji, i bardzo wielu z nich utrzymywało się właśnie w sposób podobny do Mikołaja. Na ziemiach polskich nawet średnio zamożna szlachta posiadała w swoim domu francuskiego arystokratę, co należało do ówczesnej mody.