Z dokumentów księgowego Sullivan dowiaduje się, że Connor okradał swojego ojca przez lata, tworząc konta na dane nieżyjących osób. Jedzie przekazać informację Johnowi Rooneyowi, licząc na to, że mafioso odwoła płatnego zabójcę. Spotykają się w kościelnej krypcie. Okazuje się, że Rooney jest świadomy działań swojego syna i mimo wszystko nie ma zamiaru go ukarać. Sugeruje, by Michael uciekł z miasta, aby ocalić siebie i swojego syna.
Michael Sr. przepełniony bólem i zawiedziony decyzją Rooneya decyduje się na ostateczny krok. Zabija wszystkich ochroniarzy szefa, a na koniec, ze łzami w oczach, jego samego. Rooney godzi się ze swoim losem i mówi do Michaela: “Cieszę się, że to ty”. Zdarzenie obserwują mieszkańcy okolicznych kamienic. Po śmierci głowy mafii irlandzkiej, Nitti nie ma już powodów, by chronić Connora. Zdradza Sullivanowi jego miejsce pobytu, a ten zabija go w hotelowej wannie.