Koledzy unikali go, ponieważ ich zdaniem, zachowywał się dziwnie. Gdy wpadał w szał, dokonywał samookaleczenia. Miał niekontrolowany popęd seksualny. Jeden ze studentów zeznał, że Rîmaru całą noc czatował pod drzwiami innego studenta, wiedząc, że przyszła do niego koleżanka. W 1967 lekarze stwierdzili u niego problemy ze zdrowiem i to zarówno fizycznym jak i psychicznym.
Zbrodnie i śledztwo Na przełomie 1970 i 1971 w Bukareszcie doszło do kilkunastu napadów na kobiety. Sprawca śledził je, a następnie atakował i pozbawiał przytomności za pomocą młotka, siekiery, metalowego pręta lub noża. Wiele z ofiar zostało zgwałconych, często brutalnie. Cztery ofiary zmarły. Sprawca często odrywał kawałki ubrań, a nawet obnażał całe ciała. Dochodziło również do aktów kanibalizmu, ponieważ sprawca odgryzał fragmenty piersi bądź genitaliów, a jednej z ofiar wypił krew. Można również mówić o elementach nekrofilii, ponieważ gwałcił ofiary, gdy te już zmarły. Sprawca dokonywał swoich czynów w trudnych warunkach atmosferycznych jak burza, śnieżyca, mgła bądź silne wiatry.