Historycy wyróżniają cztery wielkie przebudzenia w historii Stanów Zjednoczonych. William G. McLoughlin, historyk chrześcijaństwa, na zasadzie analogii wyodrębnił jeszcze jeden cykl, zapoczątkowany przez przebudzenie purytańskie wśród Ojców Pielgrzymów w XVII wieku.

Robert William Fogel, historyk i ekonomista twierdzi, że o fazie przebudzenia nie decyduje liczba nawróceń, lecz powstanie teologicznych i etycznych zasad, w oparciu o które powstaje program reform. Dlatego wielkie przebudzenie nie zawsze pokrywa się z religijnym przebudzeniem, a liczba nawróceń w niektórych okresach może być nawet większa. Przebudzenia nie są rezultatem wojen, recesji bądź epidemii, lecz krytycznej samorefleksji, poszukiwania swej tożsamości, reorientacji i relacji do reszty świata. Przebudzenie jest czasem rewitalizacji kultury. McLoughlin stwierdził, że dzięki przebudzeniom amerykańskie społeczeństwo rozwija się dynamicznie, bez nich rozpadłoby się na szereg fragmentarycznych cywilizacji.

Jon Butler podważył rolę przebudzeń w amerykańskiej historii. John B.