Cztery lata później doszło jednak do wydarzeń, które mogły zagrozić dziedzictwu Henryka. Otóż Bolesław Rogatka, nie mogąc się pogodzić z utratą księstwa wrocławskiego, porwał i uwięził na zamku we Wleniu swojego bratanka Henryka IV Probusa. Czyn ten spotkał się z ostrą reakcją rycerstwa wrocławskiego i sąsiadów Probusa, którzy zorganizowali wyprawę mającą na celu uwolnienie księcia wrocławskiego i ukaranie Bolesława Rogatki. Na czele powstałej koalicji wielkopolsko-głogowsko-wrocławskiej stanęli Przemysł II i Henryk III Głogowczyk. Do spotkania obu armii doszło niedaleko Ząbkowic Śląskich, pod Stolcem. Bitwa była zażarta i jak na średniowiecze niezwykle krwawa. Do końca nie było wiadomo, kto w niej zwycięży. Bolesław Rogatka nie wytrzymał napięcia i uciekł z pola bitwy, pociągając za sobą część legnickiego rycerstwa.

W tym momencie prawdziwym mężem opatrznościowym okazał się Henryk V, który nie tylko nie ugiął się, w beznadziejnej wydawałoby się sytuacji, ale doprowadził do świetnego zwycięstwa, biorąc do niewoli Przemysła II i Henryka III.