Norbert powinien zostać krawcem i objąć potem klientelę ojca, a jeśli nie ma powołania na krawca, to niech się uczy na fryzjera – też piękny zawód. Czy ma zostać malarzem tylko dlatego, że bazgrze na wszystkich parkanach i rysuje na każdym czystym kawałku papieru? (...) Najlepszy obraz nie umywa się do porządnie skrojonej pary spodni.” W rezultacie jednak został członkiem grupy artystycznej Szczep Szuklaszczyków herbu Rogate Serce. Ze względu na swoje pochodzenie jako jedyny nie przyjął słowiańskiego przydomka. Choć artystycznie i warsztatowo pozostawał pod wielkim wpływem Szukalskiego, to tematem jego twórczości była kultura i tradycja żydowska.
Ok. 1932 wystąpił ze Szczepu i dołączył do Zrzeszenia Żydowskich Artystów Malarzy i Rzeźbiarzy, z którym wystawiał przez dwa kolejne lata. Jego sytuacja materialna była bardzo niedobra. Koledzy-malarze starali się o pomoc i stypendium dla niego. W 1936, kiedy Szukalski ponownie przyjechał do Polski, młody artysta powrócił na łono Szczepu i wziął udział w ostatnich wystawach grupy w Warszawie, Katowicach i Krakowie. Później przeprowadził się do Lwowa. Po wybuchu II wojny światowej został powołany do Armii Czerwonej. Po zwolnieniu z niej trafił na Ural. Stamtąd w poszukiwaniu delegatury organizującego się wojska polskiego dotarł schorowany i wyczerpany do Taszkentu w 1941.